Pożegnanie Łukasza.
Dzisiejszy post będzie nieco inny jak dotychczasowe … Takich postów, nie ukrywam, nie lubię ![]()
Końcem lutego Łukasz zakończył pracę w naszej Fundacji. Swą osobą wniósł wiele. Był od początku jej działalności, uczestniczył w pracach przy jej powstawaniu
.
W biurze będzie mi brakowało aromatu Łukaszowej, świeżo zaparzonej yerba mate
, długich i szczerych rozmów
, wspólnych wizyt u Podopiecznych
Wspomnienia chwil, w których mówiłeś, że napisałam za długi post, że trzeba go skrócić o kilka zdań, po czym dopisywałeś z 5 innych – wywołują uśmiech na mojej twarzy
jak również naprawa “sławetnych” oprawek
. Słodyczy też będziemy mieć pod dostatkiem, kto je będzie teraz jadł?
![]()
Zapamiętamy Łukasza zawsze pełnego entuzjazmu i gotowego do pomocy
, niezależnie od tego, czy był to drobny problem czy też większe wyzwanie. Poświęcał On swój czas, by indywidualnie przyjrzeć się każdemu problemowi i znaleźć najlepsze rozwiązanie. Zawsze umiał odnaleźć się w różnych sytuacjach. Niezmiennie angażował się w każdy aspekt naszej działalności. Był zżyty z naszymi Podopiecznymi, Jego oddanie i zaangażowanie nie tylko inspirowały nas, ale także miały realny wpływ na naszą pracę i misję Fundacji
.
Mimo, że odszedł, pozostawił wiele cennych wspomnień i nauczył nas wiele ważnych lekcji
.
Dziękujemy Ci Łukaszu za 5 lat owocnej współpracy w Fundacji
.
Życzymy Ci zadowolenia z nowej pracy, wielu sukcesów na nowej drodze, którą obrałeś oraz szczęścia osobistego
![]()












